Dolina Mnikowska
Rezerwat krajobrazowy Dolina Mnikowska obejmuje bardzo malowniczy wąwóz krasowy. Jego głębokość dochodzi do 80m. Położony jest w pobliżu wsi Mników w obrębie Garbu Tenczyńskiego na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Nazywamy te tereny Dolinki Podkrakowskie. Prowadzi tędy Małopolski Szlak Geoturystyczny.
Miałem to szczęście, że Dolinę Mnikowską odwiedziłem w tygodniu, przy nie najlepszej pogodzie. W normalny, letni weekend z pewnością spotkać tutaj można tłumy spacerujących ludzi.
Dolina Mnikowska pod Krakowem
Stąd o dwie mile w zachodniej stronie
Śliczna Mnikowska dolina;
Wypieszcza kwiaty na swoim łonie,
Jak młoda wiejska dziewczyna.
Między skałami jak łza na twarzy,
Jak wąż na posłaniu z kwiatów,
Tam przez sen gada i ciągle marzy,
Strumień na łożu z bławatów;
A w prawo, w lewo skaliste grody,
Strumień w objęciu chwyciły;
Zamki to z głazu, herb to przyrody,
Związek harmonii i siły.
Tam w dnie świąteczne w wiosennej porze,
Jadą paniątka z Krakowa,
Ażeby ujrzeć (żal się mój Boże!)
Uroczą dzikość Mnikowa.
Jadą więc, jadą wygodnym koczem,
I przyjeżdżają w południe;
Przez chwilę patrzą, pochwalą, – poczem
Mówią: że na wsi jest nudnie.
Więc przywiezione wypiwszy wino,
Wracają znowu do miasta;
Ah! nie dla takich, śliczna dolino,
Twe łono trawa porasta.
Ten tylko godnie wielbi twe wdzięki,
Kto pieszo zwiedza twe skały;
Kto z ich wierzchołka wschodu jutrzenki
Ogląda widok wspaniały.
Kto się nie boi, żeby kamienie,
Ciernie, lub urwiska skały;
Rozdarły jego modne odzienie,
I białe ciało zdrapały.– Gustaw Ehrenberg
Poprowadzony jej dnem Szlak Papieski tym razem nie poprowadził po próżnicy, tylko prosto do kaplicy!
Wysoko na skale wąwozu znajduje się kilkumetrowej wysokości obraz Matki Boskiej Skalskiej namalowany przez Walerego Eljasza-Radzikowskiego w 1863 roku. Oryginał nie był już w najlepszym stanie, więc ktoś próbował go trochę odświeżyć i … przemalował go na nowo. Wysoko pod samą skałę poprowadzono schody, a na ich szczycie urządzono ołtarz.
Obraz bardzo rzuca się w oczy poprzez swój intensywny koloryt, oraz poprzez ogromny, stary, zimozielony bluszcz porastający sąsiednią skałę.
(tutaj Panorama Dolina Mnikowska w osobnym oknie). Stałem w tym miejscu dłuższą chwilę prowadząc rozmowę telefoniczną, więc zdążyłem się dobrze napatrzeć.
W szczytowej partii doliny znajdują się liczne ostańce, iglice skalne i jaskinie. Pomiędzy nimi rośnie buczyna naskalna, w pośród liści niebiesko zakwitły … przylaszczki. Oj, jaki to jest radosny widok zobaczyć, że wiosna nadchodzi już pełną parą i zaraz cały świat utonie w kolorach i zapachach. Silny wiatr tak nimi targał, że pomimo wielu prób trudno było zrobić nieporuszone zdjęcie.
Przylaszczka pospolita, o cudownie niebieskich kwiatach i włochatych łodyżkach. Całą zimę patrzałem się na jej zimozielone liście, które dość często spotykałem na trasach moich wędrówek.
Dolina Mnikowska jest systematycznie wykaszana, co po ustaniu wypasu daje szansę na ocalenie bogatej szaty roślinnej, przed wtargnięciem na polanki lasu.
Poza przylaszczkami spotkałem jeszcze rozkwitającą śledziennicę skrętnolistną i rosnącą na skałach paprotkę zwyczajną.
Wokół wijącej się dnem rzeki Sanki ciągnie się przyjemny dla oka łęg.
Dolina Mnikowska nie jest już dzikim, opuszczonym miejscem. Także i tu wdziera się osadnictwo i cywilizacja.
Polecam każdemu wizytę w Dolinie Mnikowskiej.