Jemiołuszka na koniec zimy

Co za pech! Cała zima minęła, jemiołuszki wyjadały sobie w najlepsze nasze polskie smakołyki prosto z drzewa, a tu żadna nie napatoczyła mi się przed teleobiektyw. Aż tu nagle, zwiedzając w połowie kwietnia, w okolicach Cieszyna rezerwat Kopce, natrafiłem na ogromne stado. Ptaki latały pomiędzy drzewami, hałasowały straszliwie, zajadały owoce jemioły (jak to jemiołuszkom wypada) i siadały wprost na ziemi, napić się wody z kałuży. I w takim to ważnym momencie, kiedy miałem okazję podejść do nich naprawdę blisko i zrobić piękne zdjęcia, padły mi baterie w aparacie. No i koniec. Zostało tylko kilka dalekich i niedoskonałych technicznie ujęć.

Jemiołuszka

Comments are closed.