Jutro zostanę kucharzem

Prowadząc bloga, często dostaję różne propozycje wpisów, testów, próbek i konkursów. Dziś stanąłem przed całkiem nowym wyzwaniem związanym z …. kuchnią i gotowaniem. No tego na blogu Ten Piękny Świat jeszcze nie było.

Firma Kamis, producent przypraw zaprosiła mnie do testów. W pierwszym momencie pomyślałem sobie, co blog podróżniczy ma do tego, ale zaraz potem przypomniały mi się, te wszystkie małe paczuszki przywleczone z całego świata, leżące u mnie w kuchennej szufladzie i których zawartość dosypuję sobie do różnych potraw.

Przyprawy Kamis

Podróżując, nie tylko odwiedzamy miejsca, spotykamy ludzi, ale także spożywamy posiłki. Miejscowe posiłki. Raz przepyszne, pikantne, raz gumowate, bez smaku, o podejrzanej konsystencji i zapachu. Ale zawsze trafi się coś wyjątkowego, co się wspomina i kojarzy z danym miejscem. I właśnie te paczuszki przypraw, podobnie jak fotografie, są takim łącznikiem pomiędzy wakacjami, odległym krajem, a naszym własnym domem. Odświeżają wspomnienia i dostarczają radości.

Wszystkie popularne przyprawy rosną właśnie tam, gdzie marzą nam się ciepłe wakacje, w odległych, egzotycznych krajach. Siedząc w domu, w grudniowy, ciemny wieczór, czasem wystarczy dosypać sobie coś takiego orientalnego na talerz i na krótko przywołać wspomnienia.

I tak oglądając paczuszki z próbkami Kamis, przypomniała mi się kuchnia ze Sri Lanki. Lankijczycy wszędzie używają curry. I to słowo obejmuje nie tylko przyprawę z pokruszonych liści rośliny curry, ale każdą maź, którą poleją ci mięso, warzywa lub ryż.

Typowa, mała jadłodajnia w Colombo. Podają głównie pierożki – samosy, oczywiście z czerwonym, pikantnym sosem curry.
Sri Lanka, jadłodajnia

W Wenezueli, poza rumem z colą i lodem, czyli wszędzie obecnym drinkiem Cuba Libre, popularna jest sproszkowana papryka dodawana do wielu dań.

Typowa uliczna garkuchnia wenezuelska. Placki-pierożki smażone w głębokim tłuszczu z jakiś nadzieniem.
Wenezuela kuchnia uliczna

Kuchnia chińska, to naprawdę ciężki orzech do zgryzienia. Od smacznych pierożków, poprzez gotowane warzywa, dziwne trawy, ryż, ryż, ryż, kości kurczaka, zamiast kurczaka, zup o smaku rivanolu do smażonych jedwabników, koników morskich i szarańczy.
kuchnia chińska

Dania dla koneserów. Ja nie skorzystałem ;)
jedwabniki i szarańcza , skorpiony

Bardzo bogate w smaki Indie kojarzą mi się z ryżem, sosami, pysznymi plackami-chlebkami, a przede wszystkim z daniem o nazwie Przysmak Maharadży, które cudem i przypadkiem trafiło na mój stół, gdzieś tam w Jaipur, a było to nie tylko danie, ale prawdziwa uczta cielesna i duchowa. Było to doświadczanie i testowanie nieznanych smaków i ich niesamowitych połączeń.
przysmak Maharadży

Typowa kuchnia uliczna w Indiach. Tam życie toczy się na ulicy. Handel, zabawa, a także gotowanie.
indie  kuchnia uliczna

W Syrii popularne dania to shawarma i falafel.
Falafel

A gdzie to zdjęcie robiłem i co wtedy jadłem, to musiałem sobie dłużej przypominać. A to placki pieczone na blasze, gdzieś w malutkiej wiosce, w górach Turcji. Ale ci nie znali sosu curry. A szkoda.
tradycyjne placki, chleb

No to do działa. Trzeba poeksperymentować, nasypać różnych przypraw i przerobić naszego, polskiego schabowego z ziemniakami na ostrą jak brzytwa potrawę z papryką i curry. Smacznego!

Comments are closed.